49. Rajd Barbórka 2011

RajdW tegorocznej Barbórce Zakład Kamieniarski Szołtun był sponsorem samochodu rajdowego Subaru Impreza N14, prowadzonego przez Łukasza Byśkiniewicza i Macieja Wisławskiego.

Załoga TVN TURBO Łukasz Byśkiniewicz i Maciej Wisławski, zwycięzcy klasy A6 w Rajdowym Pucharze Polski, w którym startowali Fordem Fiesta R2, kończą sezon mocnym akcentem. W 49 Rajdzie Barbórka wystartują samochodem Subaru Impreza N14 R4. Dla Byśkiniewicza, który w tym roku zdobył także drugi tytuł Mistrza Polski w wyścigach będzie to debiut za kierownicą tak mocnego auta o napędzie na cztery koła. Łukasz Byśkiniewicz: Kochani idziemy grubo. Bysiu i Wiślak kończą sezon topowym czterołapem. Jedziemy Subaru Impreza N14! To nagroda za tak udany sezon. Bardzo się cieszymy, że rozwijamy się w tak szybkim tempie. Zaledwie kilka miesięcy od mojego rajdowego debiutu wsiadam do potwora. Bysiu i Wiślak nastawieni są na dobra zabawę, bo mówienie o wyniku w takim rajdzie i przy takiej obsadzie może być śmieszne. Liczymy na doping naszych kibiców. Kochani, gdy Was widzimy prawa noga kierowcy zawsze mocniej się prostuje.

Bardzo dziękujemy za wsparcie i zaangażowanie właścicielom firm: Moto Remo- przedstawicielom firmy Garett w Polsce; Szołtun Kamieniarstwo, BYŚ-gospodarka odpadami, AL Sanit, Maja, ART Logistic Inc. Dziękujemy również szefom kanałów TVN za duże wsparcie medialne. Oglądajcie nas w Dzień Dobry TVN, TVN 24 i TVN TURBO.

Oto część wywiadu TVN Turbo z Łukaszem Byśkiniewiczem zaraz po rajdzie:

Łukasz Byśkiniewicz: Moje kolejne marzenie się spełniło! Przejechałem słynny odcinek Karowa samochodem Subaru Impreza R4, a do moich uszu docierał głos „Wiślaka” – do dziś nie mogę w to uwierzyć. Przyznam się, że miałem niezłego „stresa”, czekając na start pod trybuną. Nie ma co mówić, trzeba to przeżyć!

Cały rajd pozostanie w mojej pamięci na długo – dzięki zaangażowaniu naszych partnerów pojechałem wspaniałym samochodem. Nigdy wcześniej nie jeździłem prawdziwą „N-ką” i teraz już wiem, jak to smakuje. Zadanie nie było łatwe, bo przed rajdem przejechałem jedynie 30 testowych kilometrów.

 

 

Próby sportowe miały kilka zdradliwych miejsc – przekonało się o tym wielu doświadczonych kolegów ze stawki. Na Bemowie złapałem kapcia w miejscu, które dało się też we znaki kilku innym kierowcom. Mimo tej przygody start zaliczam do udanych, podobnie jak cały sezon 2011, w którym obroniłem tytuł wyścigowego mistrza Polski i wyjeździłem mały puchar RPP w klasie A6.

Oczywiście sam nie dałbym rady – olbrzymi wkład w to wszystko mają ludzie, których spotykam na swojej drodze. Chciałbym podziękować Pawłowi Stachowskiemu za organizowanie moich startów i przygotowanie całej „Barbórki”. Dziękuję „Wiślakowi”, że mi zaufał, uwierzył we mnie i zasiadł na prawym fotelu. Podziękowania kieruje również do szefów kanałów grupy TVN, którzy wspierają nas medialnie. Dziękuję także naszym partnerom zaangażowanym w start podczas 49. Rajdu Barbórka: Byś, Moto-Remo, Szołtun Kamieniarstwo, AL Sanit, Hurt-Detal MAJA, AutoFukowski.

Maciej Wisławski: Zastanawiałem się, jak Łukasz poradzi sobie za kierownicą topowego N-grupowego auta. Przecież tak z marszu nie da się pojechać na mistrzowskim poziomie, tym bardziej jeśli wcześniej nie miało się styczności z takim samochodem. Warunki do poznawania auta były raczej niesprzyjające, a i tak Łukasz spisał się bardzo dobrze. Uzyskiwał czasy kierowców, którzy takimi samochodami jeżdżą kilka lat. Szkoda tego kapcia na Bemowie, bo tam było naprawdę dobrze. Podobał mi się także jego przejazd Karową oraz beczka. Koniec sezonu jak najbardziej na plus. Cieszę się, że zaryzykowałem i pomogłem Łukaszowi odważnie i z sukcesami wejść w świat rajdów. Wierze, że jeśli będzie miał szanse rozwijać się dalej to odniesie kolejne sukcesy.

Autor: TVN Turbo